Od czego zacząć poszukiwanie nowej pracy?
młoda-kobieta-stoi-pod-drogowskazem-zastanawia-się-dokąd-iść

Autor:

Monika Wyrzykowska

Opublikowano:

Życie z chorobami atopowymi to ciągłe niespodzianki. Trudno jest określić, kiedy nastąpi zaostrzenie choroby, a kiedy okres remisji. Osoby z atopią statystycznie częściej przebywają na zwolnieniach lekarskich, co może się wiązać z ryzykiem utraty pracy. Czasem też choroba, szczególnie AZS, umiejscawia się na ciele w miejscu, który prawie całkowicie uniemożliwia wykonywanie jakiegoś zawodu, np. egzema na dłoniach w zawodzie kucharza. O poszukiwaniu nowego zawodu rozmawiamy z Katarzyną Pieciul, career coachem.

MW: Kasiu, zanim przejdziemy do tematu spytam: kto to jest career coach?

KP: to specjalista, który łączy kilka różnych ról: doradcy zawodowego, eksperta rynku pracy i biznesu, trenera umiejętności, coacha. Dlaczego? Bo dobre decyzje zawodowe wymagają wzięcia pod uwagę różnych obszarów naszego życia: finanse, zdrowie, edukacja, doświadczenia zawodowe, zainteresowania, relacje i zobowiązania, potrzeby psychologiczne i wartości.

MW: Ostatnio rozpoczęłaś proces coachingowy z jedną z wolontariuszek Fundacji Alabaster. Miałaś zatem szansę zagłębić się w problemy osób z AZS. Czy możesz podać jakąś złotą receptę dla osoby, która z przyczyn zdrowotnych straciła pracę, nie może jej już dłużej wykonywać albo jest na początku drogi zawodowej, ale doświadcza ograniczeń w związku z chorobą skóry?

KP: Nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich. Choroba u każdego może się objawiać w inny sposób. Poza tym różne osoby mogą być w różnym punkcie na drodze do znalezienia pracy. Z każdą z osób zaczęłabym od podsumowania z czym się konkretnie mierzy, co już próbował zrobić, co mu lub jej wyszło a co nie wyszło.

MW: Zaczynamy zatem od nakreślenia obrazu dotychczasowych działań. Co dalej?

KP: Następnie trzeba poszukać sposobu, jak wykorzystać wszystko, co się da z własnego doświadczenia, na rzecz pomysłów, które mam obecnie na swoją pracę zawodową. Ludzie czasem zapominają, że mają sporo talentów, które niekoniecznie w sposób oczywisty wiążą się z zajęciem, które sobie wymyślili.

MW: Czy jest jakieś ćwiczenie, które pomogłoby takie talenty w sobie odkryć?

KP: Tak. Warto usiąść z kartką i długopisem, i sporządzić listę wszystkich swoich talentów nie myśląc o swoim celu zawodowym. Chodzi o spisanie wszystkiego, co się umie dobrze robić.

MW: Na przykład, że umiem robić dobre naleśniki albo mam świetny kontakt ze zwierzętami?

KP: Tak, chodzi o listę rzeczy, które robię albo udało mi się zrobić z różnych kategorii, z różnych przestrzeni zawodowych i prywatnych. W klasycznym podejściu coachingowym spisujemy z klientem listę sukcesów czy osiągnięć i listę porażek. Łatwiej jest przygotować taką listę, gdy znajdujemy się na konkretnej ścieżce rozwoju zawodowego i przypatrujemy się wszystkiemu w sposób zawężony do określonego obszaru. Gdy ktoś planuje zmienić zawód, zajmować się czymś zupełnie innym, sprawa się nieco komplikuje.

MW: No tak, w grę może wchodzić każdy rodzaj zawodu.

KP: Dlatego ważne jest wnikliwe przyjrzenie się sobie i wszystkim sprawom na gruncie zawodowym i prywatnym, które mogą być wskazówką, że coś potrafię, że coś mi dobrze wychodzi, że to coś doprowadzam do końca, że łatwo mi przychodzi wiedza z danego obszaru.

MW: Powiedzmy, że odkryłam, że mam dobry kontakt ze zwierzętami. Nie mam na obecnym etapie żadnych dochodów, więc chcę to jakoś wykorzystać i zaoferować innym opiekę nad ich pupilami w trakcie ich wyjazdów. Jak to zrobić?

KP: Otóż to. Trzeba zadać sobie pytanie, co takiego świadczy o tym, że ten dobry kontakt mam. Jak ja to mogę udowodnić? Weźmy przykład ze zwierzętami. Zastanawiam się czy, gdy idę z nimi na spacer, to do mnie lgną, czy się mnie słuchają, czy są przy mnie spokojne, czy potrafię łatwo uspokoić wzburzonego psa. Chodzi o znalezienie maksymalnej liczby prostych, konkretnych przykładów z życia, które są dowodem na to, że ja coś potrafię. Jeśli umiem i lubię piec ciasta, to prawdopodobnie robię to przynajmniej raz w tygodniu, szukam nowych przepisów albo eksperymentuję z własnymi. I każde z nich mi się udaje. A może zawsze piekę dla znajomych czy z okazji uroczystości rodzinnych.

MW: Przychodzi mi do głowy przykład Katarzyny Jankowskiej (Mama Alergika Gotuje), która stała się specjalistką od gotowania dla alergików. Zaczęła się tym zajmować, bo jej syn miał atopowe zapalenie skóry i alergie pokarmowe, a teraz, po kilku latach, jej książki kucharskie są obowiązkową lekturą na wydziałach technologii żywienia na niektórych uczelniach.

KP: Tak, to świetny przykład, jak doświadczenie własne można zamienić na zajęcie zawodowe.

MW: Nie wiem, czy dobrze myślę, ale mam wrażenie, że szukając nowego zajęcia, często fantazjujemy na ten temat. Wyobrażamy sobie, że bylibyśmy świetni w czymś. Może się zdarzyć, że myślimy tak pod presją środowiska, w którym przebywamy, ale nie są to nasze prawdziwe wybory. A jednocześnie nie doceniamy własnych zdolności.

KP: Tak, to prawda. Podsumowując, mówiłyśmy o jednym z tematów, w którym skupiamy się na naszych możliwościach, na tym, co wynika z moich dotychczasowych doświadczeń i rzeczy, które robiłam lub robiłem. Natomiast kolejny krok, to uświadomienie sobie, z czym mi jest po drodze. Gdzie tak naprawdę pasuję. Co mi się podoba: jaka firma, jaki biznes, jaka działalność, jakie projekty, jakie produkty. Chodzi o to, żeby się do czegoś jakoś dopasować. I zadać sobie pytanie, jaki to coś ma dla mnie sens. Niektórzy mówią, że wszystko im jedno, ale później, gdy dojdzie do szczegółów, to okazuje się, że coś komuś nie odpowiada, że jednak wolałby, by było inaczej. Na przykład używam tylko kremów naturalnych. To już może oznaczać, że nie chciałabym mieć do czynienia z firmą, która stosuje dużo chemii w swoich produktach albo zanieczyszcza środowisko. Z mojego doświadczenia wynika, że to jest jedna z trudniejszych rzeczy dla ludzi poszukujących pracy. Mało kto wykonuje ćwiczenie weryfikujące, pozwalające określić co jest z nim zgodne, z jego wartościami. Dochodzimy do takiego tematu, który jest ważny w psychoterapeutycznym podejściu w nurcie analizy egzystencjalnej – lubienie. Jeśli nie będę robić rzeczy zgodnych ze mną, tych, które lubię, które mi łatwiej przychodzą, które mnie nasycają pozytywną energią, to wcześniej, czy później, odbije się to negatywnie na mojej psychice.

MW: Powiedzmy, że tego, co lubię, nie umiem tak dobrze, jak wymagałby tego ode mnie pracodawca. Chciałabym się zatem douczyć. Jeśli mam oszczędności, to zapisuję się na szkolenie, studia, kurs. Jeśli ich nie mam, wyobrażam sobie, że w pracy wykorzystuję tymczasowo to, co umiem, a po godzinach uczę się dodatkowo, by robić to, co bym chciała.

KP: To ciekawy wątek. Zauważyłam, że czasem ludzie łapią się za douczanie po to tylko, by sobie uzasadnić, że nie mogą teraz szukać pracy. Twierdzą, że na niczym się nie znają i rozpoczynają kurs za kursem, a jednocześnie opóźniają moment skonfrontowania się z rynkiem, z firmami, z projektami, z ludźmi. A tylko w praktyce dowiedzą się najlepiej, co jest potrzebne, by robić daną rzecz. Co więcej, tylko w ten sposób zorientują się, czy do danego zawodu pasują. Wartościowe są projekty, które oferują i szkolenie, i staż, tak jak w projekcie Halo! Atopia Fundacji. Dla osób dorosłych sprawdzenie siebie w praktyce jest najlepszą formą odkrycia swoich preferencji. Człowiek uczy się przez doświadczenie, w działaniu, w emocjach. Ktoś może myśleć, że będzie mu dobrze, gdy zostanie księgowym a potem okazuje się, że praca przez wiele godzin w jednej pozycji przy komputerze jest dla niego nie do zniesienia.

MW: Wolontariusze Fundacji mają szansę sprawdzić siebie w niektórych działaniach. Obecnie dwie osoby podejmują wyzwanie przygotowywania krótkich informacji związanych z atopowym zapaleniem skóry, które publikujemy na Facebooku i Instagramie. Już niedługo otwieramy linię wsparcia, gdzie będzie można sprawdzić się w roli osoby pomagającej innym chorym.

KP: To dobrze, że Fundacja daje taką możliwość. Zachęcałabym gorąco wszystkich zastanawiających się, w którym kierunku się zwrócić, do dołączania do różnych projektów jako wolontariusz lub w ramach stażu. Nawet jeśli miejsce, w którym się znajdziemy, nie będzie naszym miejscem docelowym, zdobędziemy doświadczenie. Trzeba sprawdzać w praktyce, eksperymentować, testować, czy to jest moje. Jeśli marzysz o własnej cukierni, popracuj w którejś. Upewnij się zanim zabrniesz za daleko.

Katarzyna Pieciul – career coach, trener biznesu, mediator, psycholog. Wieloletnia szefowa zespołu konsultantów kariery, trenerów i coachów oraz partner zarządzający w LHH Polska a wcześniej DBM Polska  

Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij przycisk zgadzam się. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce.

Skip to content